***Weingut Söll Morillon-Chardonnay Sernauberg 2007 (Steiermark, 13%alc)

Młode, rześkie styryjskie wino o aromacie cytrynowej landrynki i mango. W ustach przystępne, delikatnie słodkie (cukier resztkowy?), smaki suszonego banana, lekko pikantne. Finisz zadziwiająco długi choć lekko męczący ze względu na słodycz nie wystarczająco zrównoważoną kwasowością. 6 Euro. 14pkt na 20.
Ciekawostką jest, iż szczep Morillon często w Austrii wymiennie używany z nazwą Chardonnay jest w rzeczywistości różniącym się genetycznie starym klonem Chardonnay (badania DNA). Uprawiany w Styrii od ponad 250 lat zdążył już nieco zmodyfikować swoją budowę szybko przystosowywując się do panujących tam warunków. I choć w prawodawstwie winnym Austrii nie ma teoretycznej różnicy między nazwami Chardonnay i Morillon, to poprawność nakazuje rozgraniczanie tych dwóch szczepów, nawet jeżeli w odczuciu konsumenta ich charakterystyki są prawie nie do odróżnienia.
PS. Po kilku godzinach wróciłem wieczorem do tego wina i muszę przyznać, że pozytywnie mnie zaskoczyło. Owocowe aromaty przybrały na sile, lekki mineralny finisz, początkowo przykrywająca wszystko słodycz jakby zeszła na dalsze tło. Podnoszę swoją ocenę 15pkt/20
Ciekawostką jest, iż szczep Morillon często w Austrii wymiennie używany z nazwą Chardonnay jest w rzeczywistości różniącym się genetycznie starym klonem Chardonnay (badania DNA). Uprawiany w Styrii od ponad 250 lat zdążył już nieco zmodyfikować swoją budowę szybko przystosowywując się do panujących tam warunków. I choć w prawodawstwie winnym Austrii nie ma teoretycznej różnicy między nazwami Chardonnay i Morillon, to poprawność nakazuje rozgraniczanie tych dwóch szczepów, nawet jeżeli w odczuciu konsumenta ich charakterystyki są prawie nie do odróżnienia.
PS. Po kilku godzinach wróciłem wieczorem do tego wina i muszę przyznać, że pozytywnie mnie zaskoczyło. Owocowe aromaty przybrały na sile, lekki mineralny finisz, początkowo przykrywająca wszystko słodycz jakby zeszła na dalsze tło. Podnoszę swoją ocenę 15pkt/20
***Weingut K.Alphart Chardonnay vom Berg 2007 (Thermenregion,13%alc)

W nosie czyste, skoncentrowane, mineralne, dalekie ślady owoców kandyzowanych. W smaku obłe, lekko zmiękczone leżakowaniem w dużych beczkach co daje o sobie znać w maślanym finiszu. Przyjemne i wciągające - zasadniczym atutem jest fakt, iż użyta beczka nie przytłacza. Cena bardzo przystępna - 11 Euro. W mojej subiektywnej ocenie 14,5pkt na 20.
PS. Po kilku godzinach, gdy ponownie degustowałem to wino, utraciło ono w moich oczach część ze swoich zalet. Pojawiła się pewna gorycz, która jeśliby podawać wino do posiłku byłaby pewnie nie odczuwalna.
Mimo, iż nie jestem wielkim miłośnikiem Chardonnay obiecałem sobie, że nie spocznę póki nie zmażę maślano - beczkowej plamy rodem z nowego świata, przysłaniającej mój odbiór tego szczepu. Tak więc w najbliższym czasie spodziewajcie się kolejnych poszukiwań świeżości i owocu w państwie burgunda.
PS. Po kilku godzinach, gdy ponownie degustowałem to wino, utraciło ono w moich oczach część ze swoich zalet. Pojawiła się pewna gorycz, która jeśliby podawać wino do posiłku byłaby pewnie nie odczuwalna.
Mimo, iż nie jestem wielkim miłośnikiem Chardonnay obiecałem sobie, że nie spocznę póki nie zmażę maślano - beczkowej plamy rodem z nowego świata, przysłaniającej mój odbiór tego szczepu. Tak więc w najbliższym czasie spodziewajcie się kolejnych poszukiwań świeżości i owocu w państwie burgunda.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz